Najpopularniejsze tematy

Premiera Pro (r)Evolution Soccer dopiero w 2022?

20 lipca 2020
Share on facebook
Share on twitter
Share on whatsapp

Choć przez lata seria PES musiała żyć w cieniu popularniejszej siostry od EA, to w ostatnim czasie coraz śmielej prezentuje się na salonach. I wygląda na to, że zamierza zostać gwiazdą. Choć każe nam jeszcze na siebie poczekać.

Wielu fanów piłkarskich zmagań od latach wybiera serię FIFA, argumentując to choćby większą liczbą licencji, a co za tym idzie możliwością zagrania swoim ulubionym klubem. W ostatnich odsłonach zarzuca się jednak cyklowi brak znaczących zmian w rozgrywce i coraz więcej par oczu zwraca się ku serii od Konami. Ta bowiem po cichu rozwijała się, by w zeszłym roku, przez symboliczną zmianę nazwy na eFootball PES 2020, ogłosić wejście w nową erę. Wejście, które zdaniem wielu było dużo przyjemniejszą grą niż ubiegłoroczna FIFA.

[su_youtube url=”https://www.youtube.com/watch?v=PVuYuU4JQL8&feature=emb_title” title=”Taking PES to a Whole New Level”]

Wczoraj oficjalny kanał PES udostępnił wideo prezentujące stadion Camp Nou i postać Lionela Messiego. I to niesamowicie realistycznie wyglądającą postać. A wszystko to za sprawą przejścia z silnika FOX na Unreal Engine. W ślad za tą rewelacyjną informacją przyszła również ta mniej radosna. Konami, przesiadając się na silnik od Epica, chce przygotować się na nadchodzącą generację konsol. W konsekwencji musi opanować nowe narzędzia w stopniu mistrzowskim, by zapewnić nam doświadczenie godne czempionów. Oznacza to, że Unreal Engine zobaczymy dopiero w PES-ie 2022. Co więcej, tegoroczna edycja gry piłkarskiej z Japonii nie ukaże się jako pełnoprawny tytuł, a jako „sezonowe rozszerzenie” do eFootball PES 2020. Należy zatem zacisnąć zęby i cierpliwie czekać.

Jak widać, w każdej beczce miodu znajdzie się łyżka dziegciu. Miejmy jednak nadzieję, że Konami wie, co robi i w roku 2021 dostaniemy piłkarskie doświadczenie wszech czasów.

Igor Kaźmierczak

Redaktor naczelny tego skupiska wariatów, który nałogowo pracuje nad poprawą jego ładu. Spełniony muzyk, niespełniony skryba, czasem coś pobazgra na podwędzonym ukradkiem płótnie. Przesiaduje nocami, choć w sytuacjach oficjalnych zarzeka się, że tego nie lubi. Człowiek ze zdiagnozowaną dolegliwością zwaną chronicznym brakiem czasu.

Miejsce na plugin z komentarzami

Uwaga! Strefa gorących newsów. grozi poparzeniem!

Kliknij tutaj
po więcej...